odbiór jedzenia z sali weselnej. odbiór nieskonsumowanego jedzenia po weselu. odmowa sprzedaży piwa bezalkoholowego. odroczenie terminu wymiany kasy fiskalnej. odroczenie wymiany kas fiskalnej gastronomia. odstąpienie od umowy sala weselna. odstąpienie od umowy wesele. odszkodowanie i zadośćuczynienie dom weselny. Sąd nakazał jego właścicielowi zapłacić 150 tys. zł ZAIKS-owi za bezprawne odtwarzanie muzyki i jej koncertowe wykonywanie. Klub nie zgadza się z tym wyrokiem. Piec Art działa w Krakowie Opłata ta zostanie doliczona do kosztów oprawy muzycznej wesela. Ile to kosztuje? W zależności od powiatu spotkałem się z dwoma sposobami ustalania stawki. 1. Pierwszy sposób to wniesienie opłaty uzależnionej od wysokości honorarium zespołu lub DJ-a. Pobierana jest opłata w wysokości 10% wynagrodzenia za oprawę muzyczną. 2. W dużym uproszczeniu: ZAiKS dba o to, aby twórcy dostawali wynagrodzenie za swoją pracę. Instytucja ta zajmuje się dysponowaniem tantiem na podstawie liczby wykonań poszczególnych utworów, czyli udziałów dzieł w rynku. Co to oznacza? Że słynny wokalista z piosenką utrzymującą się na pierwszych miejscach list przebojów dostanie większe tantiemy niż ktoś, kto komponuje do . Zaloguj się Dla autorówLicencjeO nasAktualnościKontaktENYouTubeFacebook404O nasStruktura ZAiKS-uDla mediówKontaktDla autorówFundusz Popierania TwórczościDomy Pracy TwórczejSprawdź stan kontaLicencjeUzyskaj licencjęOblicz stawkęOrganizujesz studniówkę, wesele?Dane osobowePoznaj naszą politykę ochrony danych osobowychfot. Bart Pogoda Lubelski Koncert Chwały jest organizowany w Lublinie od 18 lat. Odbywał się albo na placu Zamkowym albo Litewskim. Zawsze gromadził ogromne tłumy uczestników. Rok temu został odwołany z powodu epidemii koronawirusa. W tym roku, z powodu luzowania obostrzeń, wiele osób liczyło, że Koncert Chwały wróci. Tak się jednak nie stało. Bo jak się okazuje, chodzi również o tantiemy. – Mam nadzieję, że ZAiKS nie stanie na drodze Koncertu Chwały. Zależy mi aby wspólnie z moimi prawnikami dotrzeć do prawdy. W myśl ustawy tam gdzie jest ceremonia religijna nie są pobierane tantiemy. Koncert Chwały wiąże się z działalnością duszpasterską i nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek zarabianiem pieniędzy – podkreśla ksiądz Mirosław Ładniak, twórca i główny organizator Koncertu Chwały. Ale stowarzyszenie autorów ZAiKS, zajmujące się zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi twórców, ma inne zdanie na temat lubelskiego koncertu. – Archidiecezja Lubelska od 18 lat jest organizatorem lub współorganizatorem różnego rodzaju koncertów i wydarzeń z wykorzystaniem utworów chronionych przez ZAiKS – zaznacza Anna Klimczak, rzeczniczka prasowa ZAiKS-u. – Podczas Koncertów Chwały utwory wykonują profesjonalni artyści wykonawcy, którzy w większości pobierają wynagrodzenie za swój występ, a Archidiecezja otrzymuje na ten cel dofinansowanie od Urzędu Miasta w Lublinie. Na jakiej podstawie autorzy utworów, w tym także religijnych, chronionych przez prawo autorskie, a wykonywanych podczas koncertu mieliby być poszkodowani? – dopytuje przedstawicielka ZAiKS. Organizator: to nabożeństwo – Zawsze ktoś z ZAiKS-u do mnie dzwonił bądź otrzymywałem e-mail z pytaniem o ten koncert. Za każdym razem odpowiadałem, że jest to ceremonia religijna – nabożeństwo z modlitwą. Centralnym elementem tego koncertu jest adoracja Najświętszego Sakramentu – wyjaśnia ks. Ładniak. – Pamiętajmy o tym, że Koncert Chwały był zawsze organizowany w Boże Ciało. Jest to kontynuacja uroczystości związanych z tym świętem. Tak było do 2019 r. – Wówczas po koncercie otrzymałem wezwanie od ZAiKS-u zobowiązujące mnie do zapłacenia bardzo dużych tantiem za Koncert Chwały – przyznaje ks. Ładniak. Jaka dokładnie to była kwota? Tego organizator nie chce podać. – W zaistniałej sytuacji zwróciłem się o pomoc do prawników – kontynuuje ks. Ładniak. – Byłem zaskoczony tym dlaczego nagle ZAiKS uznał, że Koncert Chwały nie jest ceremonią religijną. – Stowarzyszenie Autorów ZAiKS w swojej praktyce niejednokrotnie ma do czynienia z wykorzystywaniem utworów chronionych podczas lub w związku z uroczystościami religijnymi – zaznacza Klimczak. – Do każdej sprawy podchodzimy indywidualnie badając okoliczności faktyczne i dbając o dobre relacje z użytkownikami. Podejmując wobec użytkowników działania dążymy do indywidualnej oceny zakresu i charakteru korzystania z utworów. ZAiKS: ile zarobili wykonawcy? Sporna sprawa trafiła do sądu. Pozew dotyczący organizacji koncertu w 2019 r. został ostatecznie oddalony, ale to nie koniec problemów organizatora. – Wielokrotnie zwracaliśmy się do Archidiecezji Lubelskiej z prośbą o udzielenie informacji dotyczących korzystania z utworów, ale odmawiano przedstawienia danych pozwalających na dokonanie oceny przez organizację zbiorowego zarządzania – pisze w odpowiedzi na nasze pytania Klimczak. – Nie mogąc uzyskać porozumienia z organizatorem, które przy tego typu przedsięwzięciach niejednokrotnie prowadzi do częściowego lub całkowitego zwolnienia z tantiem, skierowaliśmy do sądu pozew o roszczenie informacyjne za lata 2014-2018, celem uzyskania informacji, jaki dokładnie repertuar był wykonywany przez występujące tam zespoły muzyczne oraz jakie wynagrodzenie otrzymali od Archidiecezji wykonawcy. Okazuje się, że organizacja lubelskiego koncertu nie jest jedynym wydarzeniem z terenu archidiecezji lubelskiej, któremu przygląda się ZAiKS. – Z podobną sytuacją braku udzielenia niezbędnej informacji przez organizatora wydarzenia mamy niestety do czynienia w przypadku X Kongresu Polskiej Federacji Pueri Cantores (lipiec 2019 roku) – przyznaje Anna Klimczak. – W dalszym ciągu gotowi jesteśmy do polubownego załatwienia problemu w ramach spotkania z przedstawicielem Federacji i, jeżeli zajdzie taka potrzeba, Archidiecezji – dodaje. Zobacz: Procesja Bożego Ciała w Lublinie Ks. dr Adam Jaszcz, rzecznik prasowy Archidiecezji Lubelskiej ZAiKS ma ustawowe prawo do pobierania tantiem za utwory wykonywane na koncertach, ale wyłączone są z tego ceremonie religijne. Znam kilka przypadków, że proboszczowie lub inni organizatorzy wpłacali odpowiednią należność do ZAiKS-u, nawet jeśli wcześniej odwoływali się od ich decyzji, np. z uwagi na niekomercyjny charakter wydarzenia. Spór, który znalazł swój finał w sądzie, dotyczył „Koncertu Chwały”. Pewnie wybralibyśmy inną nazwę, gdybyśmy wiedzieli, że przysłoni ona naturę wydarzenia. Jest to nabożeństwo uwielbienia, połączone z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, sprawowaną liturgią, podczas której o oprawę muzyczną dbają artyści, często znani i popularni. Wiosną tego roku w sporze z ZAiKS-em o charakter „Koncertu Chwały” z 2019 roku sąd przyznał rację organizatorowi wydarzenia. ZAiKS nie odwołał się od tego wyroku, ale pozwał organizatora o charakter wcześniejszych „Koncertów Chwały”, takich samych jak ten z 2019 roku. Te wyroki są dla nas ważne, ponieważ wyznaczą w przyszłości linię orzecznictwa. Zobacz: Koncert Chwały publikacja2011-09-22 11:00fot. ingimage / / ingimageJeżeli odtwarzasz muzykę publicznie, na przykład w zakładzie fryzjerskim, kawiarni, pizzerii czy klubie, i któryś ze skrótów ZAiKS, STOART, ZPAV lub SAWP nie jest ci znany, szybko uzupełnij wiedzę. Przynajmniej po to, byś wiedział, czego może chcieć odwiedzający cię kontroler. ZAiKS i inne nie są organizacjami rządowymi, ale bywają bardzo skuteczne. Najogólniej mówiąc, zajmują się one ochroną praw autorskich. Myli się jednak ten, kto liczy na to, że dogadanie się z jedną z nich załatwi sprawę praw autorskich raz na zawsze. Może się bowiem okazać, że odtwarzając jeden utwór, będziemy musieli zapłacić za niego... 4 razy. Oryginalna płyta to za mało Wyobraźmy sobie, że jesteśmy właścicielami małego lokalu gastronomicznego. Chcemy umilić gościom czas, puszczając muzykę nagraną na płytach CD, które kupiliśmy wcześniej w sklepie. Pierwszym krokiem, który powinniśmy podjąć w celu zalegalizowania publicznego odtwarzania muzyki, jest wniesienie opłaty do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Następnie należy uiścić odpowiednie kwoty do dwóch stowarzyszeń artystów-wykonawców - STOART i SAWP (Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych). Na koniec trzeba jeszcze zapłacić Związkowi Producentów Audio Video, czyli ZPAV. ingimage Dlaczego tak dużo?! Konieczność wielokrotnego wnoszenia opłat wynika z niedoskonałego prawa autorskiego. Nasza płyta z muzyką to jednocześnie nośnik wydany przez producenta, dzieło kompozytora i dzieło artysty. Te wszystkie opłaty zawierają się w cenie nośnika, o ile wykorzystujemy go do prywatnych celów. W przypadku odtworzeń publicznych sprawa ma się trochę inaczej. Ile musimy zapłacić? ZAiKS pobiera opłaty z tytułu ochrony praw autorów (czyli kompozytorów i "tekściarzy"). STOART i SAWP chroni prawa wykonawców. Dlaczego organizacje są dwie? Ponieważ... dwie powstały. Dlaczego musimy płacić obydwu? Po pierwsze dlatego, że są w nich zrzeszeni inni artyści. Po drugie, obie mają prawo ochrony praw artystów niezrzeszonych. Na koniec trzeba uiścić opłatę w ZPAV, która zajmuje się zabieganiem o prawa producentów fonogramów. A dlaczego stowarzyszenia reprezentują artystów, którzy nie są ich członkami? Wynika to z zasady negotiorum gestio. O opinię poprosiliśmy prawnika, adw. Małgorzatę Sobońską: Komentuje adw. Małgorzata Sobońska – partner w kancelarii prawnej MDDP Sobońska Olkiewicz i Wspólnicy sp. k. Zasada negotiorum gestio czerpie swój rodowód z prawa rzymskiego. Przejęta przez art. 752-756 polskiego kodeksu cywilnego, stwarza podstawę do powstania pozaumownego stosunku prawnego, którego treścią jest prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (upap) wprowadza dodatkowe, szczególne uregulowania odnoszące się do prowadzenia cudzych praw bez zlecenia przez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Najważniejszym z nich jest ustawowe umocowanie do reprezentowania przez taką organizację zarówno tych twórców, którzy powierzyli jej swoje prawa w zarząd, jak i tych, którzy tego nie zrobili. Każda organizacja zbiorowego zarządzania powinna rozliczać się z twórcami, w imieniu których inkasuje tantiemy. Co więcej, stosownie do brzmienia art. 106 ust. 1 upap, organizacja zbiorowego zarządzania zobowiązana jest do jednakowego traktowania praw swoich członków oraz innych podmiotów przez siebie reprezentowanych w zakresie zarządzania tymi prawami lub dochodzenia ich ochrony. Oznacza to, że twórcy niezrzeszeni mają dokładnie takie samo prawo do wypłaty tantiem za korzystanie ze swoich utworów jak twórcy zrzeszeni. Ile dokładnie zapłacę? Przeprowadźmy symulację kosztów dla średniej wielkości lokalu, w którym może przebywać do 100 gości. Muzyka jest odtwarzana przeciętnie 12 godzin dziennie, czyli 360 godzin w tygodniu. Lokal ma 300 metrów kwadratowych powierzchni. ZAiKS w tym przypadku stosuje opłaty ryczałtowe. W zależności od wielkości miasta, za odtwarzanie muzyki w lokalu do 100 miejsc zapłacimy od 143,85 do 201,25 zł w zależności od wielkości miasta. Szczegółowe tabele można znaleźć tutaj. Czas opłacić prawa autorskie artystów-wykonawców. STOART za odtwarzanie muzyki dla lokalu, w którym jest ona tylko elementem dodatkowym (np. pizzeria), i w którym może przebywać do 100 osób, żąda 332,00 złote. Jeżeli jednak muzyka jest podstawowym elementem, bez której niemożliwe jest świadczenie działalności (np dyskoteka), musimy zapłacić 84,10 złote za każdą imprezę. Można też zawrzeć umowę, w myśl której będziemy oddawali jedynie procent wpływu z imprezy. Dla lokalu gastronomicznego jest to 0,2%, dla dyskoteki - 4%. Szczegóły na stronie STOART. SAWP klasyfikuje lokale dużo dokładniej. Co więcej, w niektórych przypadkach (wtedy, gdy odtwarzanie muzyki nie stanowi podstawy działalności) stosuje wyznacznik powierzchni, a nie liczby miejsc. Dla lokalu o powierzchni 200-500 m miesięczna opłata wyniesie 212,38 złote. Dyskoteka do 100 osób będzie nas kosztować 148,67 zł za każdą imprezę. Pełny cennik jest dostępny tutaj. Jakie są konsekwencje? Dodatkowo STOART zaznacza, że kwota abonamentu każdorazowo zostanie pomniejszona proporcjonalnie, jeżeli opłacaliśmy również tantiemy do innych organizacji. Przejdźmy do opłat z tytułu używania fonogramów. Za odtwarzanie muzyki w dyskotece do 200 miejsc zapłacimy 651,51 złotych miesięcznie. Jeżeli jesteśmy właścicielami pubu, w którym odbywają się imprezy taneczne, koszty wyniosą 769,50 zł. Za muzykę w lokalu typowo gastronomicznym (pizzeria) zapłacimy 282,15 zł za każdy miesiąc. Pełna tabela dostępna jest na stronie ZPAV. A jeżeli nie zapłacę? Nieuiszczanie opłat za tantiemy jest w świetle prawa jednoznaczne z łamaniem ustawy o prawie autorskim. W tym wypadku musimy liczyć się nawet z ryzykiem procesu sądowego. Pocieszający jest fakt, że stowarzyszenia zajmujące się ochroną praw zwykle wolą iść na ugodę, dlatego ryzyko podjęcia drogi sądowej jest niewielkie. Prawo autorskie samo w sobie budzi sporo kontrowersji, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy rozpowszechnianie nielegalnej muzyki przestało mieć wymiar stricte materialny. Co więcej, licencje fonograficzne zazwyczaj bardzo mocno ograniczają nam możliwość wykorzystywania legalnie zakupionego produktu. Za to istnieją przynajmniej cztery organizacje, które zadbają o to, żebyśmy za wszystko zapłacili. Mateusz SzymańskiŹródło:

opłata zaiks za koncert